Seminarium dla inwestorów w nieruchomości
 Oceń wpis
   

Seminarium dla inwestorów w branży nieruchomości - edycja XXVIII 

Realizujemy już XXVIII edycję projektu szkoleniowego w formie seminarium otwartego. Warsztat adresowany jest do osób zainteresowanych inwestycjami w nieruchomości i zatytułowany: W jaki sposób sfinansować zakup nieruchomości z minimalnym lub zerowym wkładem?

Projekt seminarium został opracowany przez Franciszka Staniszewskiego i dra Andrzeja Fesnaka. Oprócz autorów seminarium, zajęcia prowadzą:

  1. Edyta Bednarczyk - inwestor-praktyk w branży nieruchomości, odnoszący niebywałe wręcz sukcesy - absolwentka naszego seminarium z nieruchomości.
  2. Jacek Jaworski - szef kancelarii prawnej oraz licencjonowany pośrednik nieruchomości.

Atrakcją warsztatów jest losowanie 100% zwrotu wartości kursu dla jednego uczestnika seminarium.

Na usilne prośby wielu osób zainteresowanych udziałem w seminarium zdecydowaliśmy się na wznowienie prowadzenia tych obrosłych już legendą kursów. Szczegółowe informacje, galeria kilkuset zdjęć z poprzednich edycji seminarium oraz możliwość zapisu znajdują się na stronie:  http://tinyurl.com/o85wa 

Źródło: Zainwestuj w siebie

Komentarze (0)
Jak ułatwiamy kradzież naszych danych?
 Oceń wpis
   

Wraz z rozwojem usług dostępnych w Internecie zostawiamy online coraz więcej swoich danych osobowych. Są one bardzo smakowitym kąskiem dla różnej maści cyberprzestępców, szczególnie tych zajmujących się kradzieżą danych. Oczywiście o ile nie zadbamy o ich stosowną ochronę - co według raportu firmy Kaspersky Lab, wciąż nie jest zbyt popularne.

Kaspesky Lab opublikował wczoraj, 22 marca, wyniki sondażu na temat stosowania haseł, przeprowadzonego wśród brytyjskich użytkowników komputerów PC. Badanie wykazało, że 62% użytkowników komputerów posiada do 10 kont online, które wymagają haseł, natomiast 23% posiada ponad 20 kont zabezpieczanych hasłem. 

Zdaniem ekspertów od bezpieczeństwa szokujące jest to, że większość badanych stosuje te same hasła do różnych kont. Jak wynika z badania ponad połowa użytkowników komputerów (51%) stosuje od jednego do czterech haseł dostępu do różnych kont online. 30% respondentów stosuje od 5 do 10 haseł, a tylko 9% wykorzystuje 20 różnych haseł w celu uzyskania dostępu do 20 różnych kont.

Wydaje się być to szczególnie niepokojące w świetle wyników różnych raportów. Z badań Kaspersky Lab przeprowadzonych w ciągu ostatnich 12 miesięcy wśród świadomych kwestii bezpieczeństwa użytkowników komputerów wynika, że 26% z nich padło ofiarą incydentu naruszenia bezpieczeństwa swojego komputera. Można więc przyjąć, że rzeczywista liczba incydentów jest o wiele większa. Badania przeprowadzone przez firmę Gartner pokazują, że w ciągu ostatniego roku liczba przypadków kradzieży tożsamości wzrosła w Stanach Zjednoczonych o 50%. Natomiast według danych statystycznych brytyjskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, w wyniku kradzieży tożsamości gospodarka Wielkiej Brytanii poniosła straty w wysokości 1,7 miliardów funtów rocznie.

Badacze wskazują szczególnie na wzrost liczby portali społecznościowych, na których przechowywane są ogromne ilości danych osobowych. Osoby korzystające z tego typu serwisów i wykorzystujące to samo hasło dla różnych kont, najzwyczajniej ułatwiają pracę internetowym przestępcom zajmującym się kradzieżą danych.

Według Kaspersky Lab równie niepokojący jest sposób, w jaki wybieramy nasze hasła. Wśród powszechnie podawanych haseł znajdowały się imiona zwierząt domowych, imiona dzieci, imiona małżonków, numery rejestracyjne samochodów, daty urodzeń, pseudonimy czy ulubione piosenki.

Przedstawiciele firmy dostrzegają wzrost świadomości użytkowników komputerów w kwestii doboru haseł. Z przeprowadzonego sondażu wynika, że 79% użytkowników używa przynajmniej kombinacji liter i cyfr w hasłach. Kaspersky Lab uważa, że jest to zasługą kampanii uświadamiających prowadzonych przez banki oraz inne instytucje finansowe.

Pracownicy Kaspersky Lab opracowali krótki przewodnik po oszustwach internetowych dotyczących kradzieży danych (phishing):
"Haczyk, linka i ciężarek" (.pdf). Znajdziecie w nim omówienie mechanizmów tego typu oszustw oraz wskazówki pozwalające zabezpieczyć się przed nimi.
Źródło: Dziennik Internautów

Komentarze (2)
Nowe branże włączają się do zarabiania na zakochanych
 Oceń wpis
   

Dzień św. Walentego to doskonała okazja do poprawienia wyników sprzedaży lub pozyskania nowych klientów. W Polsce z roku na rok obserwujemy coraz ciekawsze oferty zaadresowane do zakochanych par.

Początkowo 14 lutego oznaczał zwiększone obroty dla właścicieli pubów, perfumerii, restauracji, kwiaciarni oraz dla producentów okolicznościowych kart. W tym roku do walki włączyły się branże, które - wydawałoby się - nie mają z miłością nic wspólnego. Kilka przykładów: Multibank należący do grupy BRE Banku namawia zakochanych do otworzenia wspólnego darmowego konta lub zafundowania wybranej osobie dodatkowej karty kredytowej. Sieci telefonii komórkowej kuszą darmowymi rozmowami z najdroższą osobą. Takie promocje wprowadziły właśnie Era i Plus. Linie lotnicze też chcą skorzystać z koniunktury, oferując niższe ceny biletów dla par. Na przykład Germanwings oferuje aż 300 tys. promocyjnych biletów dla zakochanych.Nie brakuje też promocji podciągniętych pod walentynki na siłę. Apteki sieci Super-Pharm kuszą zakochanych... tańszymi okularami czy syropem. Z kolei budowlany hipermarket Obi zaprasza po tanie kwiaty doniczkowe pisze Gazeta Wyborcza.

Dzień Zakochanych to najlepszy dzień w roku dla właścicieli kin. Bilety na seanse zostają wyprzedane do ostatniego, cytowany przez Gazetę Wyborczą pracownik Silver Screen przyznaje że w walentynki sprzedają się bilety na wszystkie filmy. Chętnych jest tak dużo, że idą na cokolwiek.

Walentynki zawitały do Polski na początku lat 90-tych i od początku budziły sprzeczne uczucia. Z jednej strony postrzegane jako sympatyczne święto i kolejna okazja do obdarowania ukochanej osoby prezentem, z drugiej krytykowane za bezrefleksyjne czerpanie wzorców z obcej nam kultury oraz za nachalne kampanie marketingowe. Obecnie nikt chyba nie ma wątpliwości że Walentynki na stałe zadomowiły się w polskim kalendarzu.

Więcej na temat biznesowego podejścia do Dnia Zakochanych w dzisiejszej Gazecie Wyborczej w artykule Marcina Masłowskiego i Jakuba Wiewiórskiego "Jak zarobić na zakochanych".

Źródło: Bankier

Komentarze (0)
Twoja doba ma 43 godziny :)
 Oceń wpis
   

Wstajesz rano. Słuchasz radia. Jednocześnie włączasz telewizor, logujesz się do sieci - odbierasz e-maile. Dzwonisz i piszesz do znajomego. Rozmawiacie przez internet. Nadmiar? Przyzwyczaj się. Tak będzie wyglądał twój normalny dzień w 2007 roku - prognozuje eMarketer. 

W minionym roku 100 milionów amerykańskich internautów oglądało telewizję, jednocześnie będąc on-line - to ponad dwie trzecie wszystkich użytkowników Internetu w Stanach Zjednoczonych. Blisko 90 mln osób w tym samym czasie korzystało z sieci i radia, a 50 mln przy komputerze czytało prasę.

- Media wielozadaniowe często postrzegane są jako coś oczywistego, w rzeczywistości jednak mają ogromny wpływ na przyjmowanie i zapamiętywanie treści reklamowych. Obecnie konsumenci korzystają z tak wielu środków masowego przekazu, że badacze coraz częściej podkreślają znaczące wydłużenie naszej tradycyjnej 24-godzinnej doby - wyjaśnia Debra Aho Williamson, analityk eMarketera.

Według badania Yahoo i OMD z 2006 roku, dzień przeciętnego konsumenta trwa obecnie 43 godziny, sumując uśredniony czas na standardowe czynności (sen, praca itp.), z czego ponad 16 poświęconych jest na mieszany kontakt z mediami i elektroniką. MTV w podobnym raporcie z 2005 roku oszacowała dobę na 32 godziny, gdzie na różnorodne media użytkownik przeznaczał 6,5 godziny. Obliczono, że pomiędzy 2000 a 2006 rokiem czas przeznaczony na media wzrósł o 5 proc. - z 3,33 tys. godzin do 3,49 tys. Oznacza to, że środki masowego przekazu pochłaniają nam niemal 9,6 godzin dziennie. W 2007 roku tendencja wzrostowa ma się utrzymać, osiągając poziom 3,52 tys. godzin rocznie.

- Kolejne badania potwierdzają, że ludzie coraz więcej i dłużej korzystają z mediów, nie stawiając jednak jednego nośnika informacji ponad drugim. Żonglują przekaźnikami, przeplatają media, tak aby korzystać jednocześnie z wielu na raz - komentuje Williamson.

Najczęściej w tym samym czasie z różnych mediów korzystają dzieci i młodzież. Magazyn "Time" w 2006 roku nazwał obecnych nastolatków mianem "Wielozadaniowej Generacji", która nawet odrabiając lekcje jednocześnie buszuje w sieci - robi tak niemal połowa amerykańskiej młodzieży. Ponad 33 proc. w tym samym czasie korzysta z Internetu i ogląda telewizję, a 21 proc. będąc on-line słucha też radia.

Już teraz marketingowcy i spece od reklamy powinni pomyśleć nad nowymi strategiami dotarcia do korzystających ze środków masowego przekazu, bowiem jak widać ani na koncentrację, ani na pełne zaangażowanie uwagi odbiorców w medialny przekaz nie można już liczyć.

Źródło:
egospodarka.pl

Komentarze (0)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |
Najnowsze komentarze
2016-12-28 19:43
Ro Bert:
2 webinary na dobry start w nowym roku
Krzysiek The Best!!!
2016-03-15 19:02
bard13:
Jak sobie radzić z porażkami - bezpłatny webinar M. Szuby
Bezpłatny webinar właśnie się zaczyna. Serdecznie zapraszam do oglądania i słuchania!
2016-03-07 12:09
MaTerek:
Intensywne szkolenie z e-biznesu (Lech Baczyński)
Właśnie szukałem takiego kursu. Od dawna działam w programach partnerskich, ale jakoś bez[...]