Uwaga na numery komórkowe po...
 Oceń wpis
   
Bywało już, że klienci kupujący telefon komórkowy z nowym numerem otrzymywali numer, z którego wcześniej korzystali prominentni politycy. Tym razem jedna z klientek otrzymała numer po detektywie Krzysztofie Rutkowskim.

Jak donosi Express Ilustrowany, jedna z mieszkanek Szczecina, która zdecydowałą się kupić telefon komórkowy z nowym numerem otrzymała numer należący wcześniej do detektywa Krzysztofa Rutkowskiego.

Do nowej abonentki telefonii komórkowej wydzwaniali znajomi Rutkowskiego oraz dziennikarze, szczególnie po wyjściu detektywa z aresztu.

Przypomnijmy, że telefonie komórkowe posiadają ograniczoną pulę numerów. Zazwyczaj jest tak, że po jakimś czasie numery klientów, którzy zrezygnowali z usług danej sieci pozostawiając swój numer, ponownie powracają na rynek.

Łukasz Szewczyk
Źródło: media2.pl

Komentarze (0)
100 tysięcy złotych kary za spamowanie
 Oceń wpis
   

Nawet 100 tysięcy złotych kary będzie grozić za rozsyłanie spamu. Niezadowoleni z przychodzącej korespondencji użytkownicy będą mogli zgłosić się do Urzędu Komunikacji Elektronicznej lub do swojego dostawcy Internetu. 

Jak pisze "Rzeczpospolita", zgodnie z projektem nowelizacji prawa telekomunikacyjnego, rozszerzony też zostanie katalog informacji, które mogą być uznane za spam. Poza tym do walki ze spamem w UKE powstanie specjalna komórka.

Dostawcy internetu będą zobowiązani do wykrywania źródeł wysyłania spamu, również do namierzania użytkowników sieci, którzy nieświadomie stali się spamerami - ktoś wykorzystuje ich skrzynkę do rozsyłania niechcianych maili.

Projekt nowego prawa może utrudnić pracę organizacji charytatywnych. Rozsyłanie maili z prośbą o wsparcie nawet szczytnej akcji, także będzie zakazane.
Źródło: Money.pl 

Komentarze (6)
Aby zainfekować swój komputer, kliknij tutaj!
 Oceń wpis
   

Nieuwaga, bezmyślność, a może i zwykła ciekawość powoduje, że internauci klikają nawet w te linki, w których wprost proponuje się zarażenie naszego komputera wirusami... 

Jeden z użytkowników internetu postanowił przeprowadzić dość oryginalny eksperyment. Zakupił domenę drive-by-download.info, a następnie w ramach Google Adwords rozpoczął 6-miesięczną kampanię reklamową witryny.

"Is your PC virus-free? Get it infected here!" - brzmiało ogłoszenie wyświetlane w systemie Google.

Przez pół roku li
nk został wyświetlony 259,723 razy - kliknięto w niego 409 razy (co oznacza skuteczność rzędu 0,16 proc.). 98 proc. z nich wykonali użytkownicy systemu Windows, czyli potencjalne ofiary wirusów i złośliwego oprogramowania.

Ponad 300 kliknięć wykonano przy użyciu Internet Explorera. Można więc sądzić, że większość z odwiedzających stanowili mniej doświadczeni użytkownicy komputerów.

Mimo dość niskiej skuteczności kampanii, wynik i tak jest niepokojący. Potwierdza on tezę, że w wielu przypadkach do zainfekowania komputerów dochodzi z winy użytkowników.

Określenie "drive-by-download" oznacza proces instalacji oprogramowania (zwykle szkodliwego) podczas odwiedzania witryn internetowych, bądź odbierania e-maili bez wiedzy użytkownika.

Z badań przeprowadzonych przez Google wynika, że jedna na dziesięć stron internetowych zawiera kody instalujące tego typu programy (w głównej mierze spyware). Zdecydowana większość z nich wykorzystuje słabe punkty Internet Explorera pozwalające na przeprowadzenie tego typu instalacji.

Źródło: Dziennik Internautów

Komentarze (0)
Najnowsze komentarze
2016-12-28 19:43
Ro Bert:
2 webinary na dobry start w nowym roku
Krzysiek The Best!!!
2016-03-15 19:02
bard13:
Jak sobie radzić z porażkami - bezpłatny webinar M. Szuby
Bezpłatny webinar właśnie się zaczyna. Serdecznie zapraszam do oglądania i słuchania!
2016-03-07 12:09
MaTerek:
Intensywne szkolenie z e-biznesu (Lech Baczyński)
Właśnie szukałem takiego kursu. Od dawna działam w programach partnerskich, ale jakoś bez[...]