Nowe branże włączają się do zarabiania na zakochanych
 Oceń wpis
   

Dzień św. Walentego to doskonała okazja do poprawienia wyników sprzedaży lub pozyskania nowych klientów. W Polsce z roku na rok obserwujemy coraz ciekawsze oferty zaadresowane do zakochanych par.

Początkowo 14 lutego oznaczał zwiększone obroty dla właścicieli pubów, perfumerii, restauracji, kwiaciarni oraz dla producentów okolicznościowych kart. W tym roku do walki włączyły się branże, które - wydawałoby się - nie mają z miłością nic wspólnego. Kilka przykładów: Multibank należący do grupy BRE Banku namawia zakochanych do otworzenia wspólnego darmowego konta lub zafundowania wybranej osobie dodatkowej karty kredytowej. Sieci telefonii komórkowej kuszą darmowymi rozmowami z najdroższą osobą. Takie promocje wprowadziły właśnie Era i Plus. Linie lotnicze też chcą skorzystać z koniunktury, oferując niższe ceny biletów dla par. Na przykład Germanwings oferuje aż 300 tys. promocyjnych biletów dla zakochanych.Nie brakuje też promocji podciągniętych pod walentynki na siłę. Apteki sieci Super-Pharm kuszą zakochanych... tańszymi okularami czy syropem. Z kolei budowlany hipermarket Obi zaprasza po tanie kwiaty doniczkowe pisze Gazeta Wyborcza.

Dzień Zakochanych to najlepszy dzień w roku dla właścicieli kin. Bilety na seanse zostają wyprzedane do ostatniego, cytowany przez Gazetę Wyborczą pracownik Silver Screen przyznaje że w walentynki sprzedają się bilety na wszystkie filmy. Chętnych jest tak dużo, że idą na cokolwiek.

Walentynki zawitały do Polski na początku lat 90-tych i od początku budziły sprzeczne uczucia. Z jednej strony postrzegane jako sympatyczne święto i kolejna okazja do obdarowania ukochanej osoby prezentem, z drugiej krytykowane za bezrefleksyjne czerpanie wzorców z obcej nam kultury oraz za nachalne kampanie marketingowe. Obecnie nikt chyba nie ma wątpliwości że Walentynki na stałe zadomowiły się w polskim kalendarzu.

Więcej na temat biznesowego podejścia do Dnia Zakochanych w dzisiejszej Gazecie Wyborczej w artykule Marcina Masłowskiego i Jakuba Wiewiórskiego "Jak zarobić na zakochanych".

Źródło: Bankier

Komentarze (0)
Twoja doba ma 43 godziny :)
 Oceń wpis
   

Wstajesz rano. Słuchasz radia. Jednocześnie włączasz telewizor, logujesz się do sieci - odbierasz e-maile. Dzwonisz i piszesz do znajomego. Rozmawiacie przez internet. Nadmiar? Przyzwyczaj się. Tak będzie wyglądał twój normalny dzień w 2007 roku - prognozuje eMarketer. 

W minionym roku 100 milionów amerykańskich internautów oglądało telewizję, jednocześnie będąc on-line - to ponad dwie trzecie wszystkich użytkowników Internetu w Stanach Zjednoczonych. Blisko 90 mln osób w tym samym czasie korzystało z sieci i radia, a 50 mln przy komputerze czytało prasę.

- Media wielozadaniowe często postrzegane są jako coś oczywistego, w rzeczywistości jednak mają ogromny wpływ na przyjmowanie i zapamiętywanie treści reklamowych. Obecnie konsumenci korzystają z tak wielu środków masowego przekazu, że badacze coraz częściej podkreślają znaczące wydłużenie naszej tradycyjnej 24-godzinnej doby - wyjaśnia Debra Aho Williamson, analityk eMarketera.

Według badania Yahoo i OMD z 2006 roku, dzień przeciętnego konsumenta trwa obecnie 43 godziny, sumując uśredniony czas na standardowe czynności (sen, praca itp.), z czego ponad 16 poświęconych jest na mieszany kontakt z mediami i elektroniką. MTV w podobnym raporcie z 2005 roku oszacowała dobę na 32 godziny, gdzie na różnorodne media użytkownik przeznaczał 6,5 godziny. Obliczono, że pomiędzy 2000 a 2006 rokiem czas przeznaczony na media wzrósł o 5 proc. - z 3,33 tys. godzin do 3,49 tys. Oznacza to, że środki masowego przekazu pochłaniają nam niemal 9,6 godzin dziennie. W 2007 roku tendencja wzrostowa ma się utrzymać, osiągając poziom 3,52 tys. godzin rocznie.

- Kolejne badania potwierdzają, że ludzie coraz więcej i dłużej korzystają z mediów, nie stawiając jednak jednego nośnika informacji ponad drugim. Żonglują przekaźnikami, przeplatają media, tak aby korzystać jednocześnie z wielu na raz - komentuje Williamson.

Najczęściej w tym samym czasie z różnych mediów korzystają dzieci i młodzież. Magazyn "Time" w 2006 roku nazwał obecnych nastolatków mianem "Wielozadaniowej Generacji", która nawet odrabiając lekcje jednocześnie buszuje w sieci - robi tak niemal połowa amerykańskiej młodzieży. Ponad 33 proc. w tym samym czasie korzysta z Internetu i ogląda telewizję, a 21 proc. będąc on-line słucha też radia.

Już teraz marketingowcy i spece od reklamy powinni pomyśleć nad nowymi strategiami dotarcia do korzystających ze środków masowego przekazu, bowiem jak widać ani na koncentrację, ani na pełne zaangażowanie uwagi odbiorców w medialny przekaz nie można już liczyć.

Źródło:
egospodarka.pl

Komentarze (0)
Najnowsze komentarze
2016-12-28 19:43
Ro Bert:
2 webinary na dobry start w nowym roku
Krzysiek The Best!!!
2016-03-15 19:02
bard13:
Jak sobie radzić z porażkami - bezpłatny webinar M. Szuby
Bezpłatny webinar właśnie się zaczyna. Serdecznie zapraszam do oglądania i słuchania!
2016-03-07 12:09
MaTerek:
Intensywne szkolenie z e-biznesu (Lech Baczyński)
Właśnie szukałem takiego kursu. Od dawna działam w programach partnerskich, ale jakoś bez[...]